Formuła 1: ankieta nie taka ważna

Christian Horner

Ciekawa rzecz. Szefowie zespołów F1 wypowiedzieli się o wynikach ogólnoświatowej ankiety przeprowadzonej przez media branżowe, dotyczącej przyszłości tego sportu. Tam ponad 60% fanów chciałoby powrotu bardziej wytrzymałych opon i powrotu tankowania w wyścigu. Niemal 80% jest za obecnością kilku producentów opon w stawce, natomiast połowa opowiada się za likwidacją DRS.

Opinie ważnych figur w sporcie są takie, iż fani nie wiedzą czego tak naprawdę chcą. Powrót bardziej wytrzymałych opon, likwidacja DRS i dodane tankowań w czasie wyścigów spowodowałyby bowiem rywalizację z dużo mniejszą ilością wyprzedzania, którego przecież ludzie oczekują. Wniosek więc taki, że nie warto traktować tej ankiety na serio.

Jestem szczerze zdruzgotany takimi opiniami wyrażanymi, przez wydawałoby się tęgie głowy, czyli kierowników zespołów F1. Najwyraźniej nie są bowiem w stanie dostrzec tego, że owa ankieta jest krzykiem fanów wytykających Formule 1 jej błędy, a nie przemyślanym planem na przyszłość. Chęć powrotu wielu producentów ogumienia i bardziej wytrzymałych opon jest jasnym znakiem, że obecne opony są wedle fanów złe i hamują rywalizacje, nie pozwalają kierowcom cisnąć. Podobnie z tankowaniem, które każdy by oglądał z radością, żeby coś więcej się po prostu działo w trakcie wyścigów. To samo tyczy się formuły silnikowej.

Nie do końca rozumiem jedynie wynik dotyczący DRS. Świadczy on zdecydowanie o tym, że fani są podzieleni równo na tych ceniących walory sportowe ponad wszystko i tych chcących atrakcyjności, nawet sztucznej i uderzającej w sport. Niemniej zadufanie i brak odpowiedniej perspektywy osób obecnie rządzących w F1, czyli kierownictwa największych zespołów, jasno pokazuje, że na szybkie uzdrowienie nie ma co liczyć.

Szkoda tylko, że nikt nie pamięta choćby o sezonie 2008, gdzie niemal wszystkie powyższe warunki były spełnione, a mieliśmy do czynienia z najbardziej wyrównaną rywalizacją w tej dekadzie. Potem zaczęto mieszać w przepisach i dziś nagle okazuje się, że jedynym sposobem zarządzania jest właśnie owo mieszanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *