Koniec mitów III : Lola bankrutuje

Lola B12/60 LMP1 Coupe

Zastanówcie się chwilę, ale tak naprawdę mocno. Znacie jakieś firmy, z jakiejkolwiek branży, które nigdy nie są na pierwszych miejscach wśród popularności, solidności, wyników, medialności, czy rozpoznawalności, a dla danej branży są nieraz kluczowym podmiotem lub czymś bez czego nie miała by ona takiego kształtu jaki przyjęła obecnie? Kojarzycie jakieś przykłady? Jeśli nie, to może ja pomogę i podam jeden: tym właśnie jest Lola Cars dla sportów motorowych. Jest, a może dokładniej mówiąc była. Przynajmniej w teorii była, miejmy nadzieję.

Tak dla szybkiego przypomnienia, jeśli to w ogóle jest możliwe wobec tak bogatej historii tej firmy. Założona w 1958 roku w Anglii firma Lola Cars od początku miała tylko jeden cel – budować pojazdy sportowe. Zaczęła od małych i prostych konstrukcji, by z czasem stać się bodaj najbardziej rozpowszechnionym dostarczycielem nadwozi do motorsportów w ogóle. Pozwolę sobie, tak na szybko, wymienić klasy, serie wyścigowe i słynne wyscigi, w których pojazdy budowane przez Lole brały udział, i odnosiły sukcesy: Can-Am, IMSA, USAC, CART, Grupa C, Indy Car, LMS, ALMS, Le Mans 24h, Indianapolis 500, A1GP, AutoGP, Formuła Ford 1600, Formuła 3000,  Formuła 3, Formuła 2, Formuła 1. To jeszcze tak na szybko kilka bardziej znanych nazwisk kierowców, którzy poruszali się autami budowanymi przez tą firmę: John Surtees, Roger Penske, Graham Hill, Nigel Mansell, Helmut Marko, Geoff Brabham, Nick Heidfeld. Już naprawdę na koniec dosłownie kilka firm, które współpracowały lub współpracują z Lolą: Ford, Chevrolet, Nissan, Aston Martin. Dość powiedzieć, że legendarny Ford GT40, który odniósł tyle zwycięstw w Le Mans 24h, był tak naprawdę… rozwinięciem projektu Loli właśnie. Uffff. Czy naprawdę trzeba coś dodawać? Oto właśnie historia Loli w “pigułce”.

T70 czyli najsłynniejszy pojazd budowany przez Lolę.

Wobec tego co powyżej, wobec bardzo mocnej ostatnimi czasy obecności w seriach LMS i ALMS, wobec współpracy w projektach aut LMP1 innych firm, wobec bycia dostarczycielem bolidów dla serii A1GP trudno sobie wyobrazić, że firma ogłosiła niedawno bankructwo. Powody mają być niezwykle proste, czyli zbyt duże wydatki i zbyt mały ich zwrot. Wraz z Lola Cars bankructwo ogłosiła również Lola Composites, czyli firma zajmująca się rozwiązaniami materiałowymi także dla przemysłów: lotniczego i kosmicznego.

Corvette GTP budowana przez Lolę.

Właściciele twierdzą, że ogłoszenie bankructwa jest niczym innym jak krokiem ułatwiającym poszukiwanie nowych inwestorów i firma wcale nie zamierza znikać, a po prostu odrodzić się na nowo i z czystym kontem. Oby bo niesamowitą stratą byłoby zniknięcie tej żywej legendy sportów motorowych. Ot kolejny dowód na to, że nie wystarczy robić coś fajnego i robić to dobrze by równie dobrze na tym zarabiać. Szczególnie w czasach kryzysu.

To by był ostatni mit, który chciałem obalić po tej chwili przerwy od mojego pisania tutaj.

4 thoughts on “Koniec mitów III : Lola bankrutuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *