Udany sezon

Zarzuca mi się czasem nadmierny entuzjazm jeśli chodzi o WEC i w konsekwencji także nadmierne krytykowanie F1. Czemu w konsekwencji? Ano dlatego, że porównując te dwie serie nie sposób zauważyć różnych ścieżek podejścia do tych samych problemów, szukania zupełnie innych rozwiązań.

Czytaj dalej

Co w GT piszczy ver. 2013

Często mówię o tym, że w F1 podejmuje się zbyt dużo głupich decyzji, a do regulaminów wpisuje się coraz więcej jeszcze głupszych ustaleń. Wszystko to ma, według mnie, prowadzić do spadku popularności sportu i coraz mniejszej jego atrakcyjności. Tymczasem serie GT, które często faworyzuję pod tymi względami, też nie mają tak lekko i można wyliczyć tyle samo ich sukcesów, co i porażek.

Czytaj dalej

Stek średnio wypieczony

Patrząc na przebieg pierwszego GP USA na nowym torze w Austin i na oceny atrakcyjności wyścigu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że albo ktoś tu popadł w huraoptymizm, albo ktoś zrobił bardzo dobry marketing, albo po prostu nasze wymagania co do jakości widowiska zmalały przez ostatnie lata na tyle, że już cieszymy się takimi wyścigami.

Czytaj dalej

Moje Spa

Zbliża się wyścig Formuły 1 na moim, nie ukrywam, że ulubionym, torze. Ulubionym z wielu powodów. Ulubionym bo to stary tor, pełen legend, wydarzeń z przeszłości, dla wszystkich maniaków będący jedną z tych kilku, wciąż stojących, prawdziwych świątyni wyścigów.

Czytaj dalej