DriveTribe

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć premierowego odcinka The Grand Tour, czyli nowego show tria Hammond, Clarkson, May, to śpieszcie nadrabiać zaległości. Program to powrót do wszystkiego, co najbardziej kochaliśmy w Top Gear. Obrzydliwie drogich samochodów, obrzydliwie głupich pomysłów, obrzydliwie niestosownych żartów i obrzydliwie nieprofesjonalnych opinii. Same obrzydliwości, tak uwielbiane przez miliony fanów. Jak tylko skończycie seans to zapraszam z powrotem tutaj, do czytania. Nie wiem bowiem czy wiecie, ale jest jeszcze jedno nowe dziecko tych trzech Panów (żart w podtekście niemal tak niestosowny jak ich własne). Mianowicie jest to portal społecznościowy DriveTribe.

DriveTribe (ang. tribe = plemię) to, jak już wspominałem portal społecznościowy. Nie jest on jeszcze dostępny dla wszystkich, a jedynie dla osób posiadających specjalne zaproszenia. Pewnie pierwszym tego powodem jest ciągłe dopracowywanie, czy nawet testy, a drugim może chęć stopniowego zasiedlania serwerów. Niemniej “4 kółka” ów kod/zaproszenie otrzymały i dlatego teraz zamierzam podzielić się z wami kilkoma informacjami o tym tworze. Choć… może na początek zrobi to najlepiej sam Mr Clarkson:

Czyli podsumowując: turyści mają swojego TripAdvisora, gracze komputerowi Twitcha itp. itd.. Społeczność motoryzacyjna jako jedna z większych na świecie nie ma natomiast portalu społecznościowego dedykowanego specjalnie dla niej i tą właśnie lukę Panowie postanowili zapełnić.

Jak to działa? Cóż, obecnie logować można się jedynie z pomocą konta facebookowego. Po pierwszym logowaniu zostajemy poproszeni o wybranie minimum sześciu “plemion” by móc zacząć korzystać z portalu. Owe plemiona to nic innego jak grupy. Grupy, które kojarzyć możecie z tymi znanymi z Facebooka. Ich funkcjonalność to natomiast połączenie Facebooka, Pinteresta, Instagrama, wszystkiego po trochu.

De facto całość sprowadza się do wybrania grup, których posty będą nam się wyświetlać na głównej stronie i udzielania się w nich… lub nie. Otóż niektóre pozwalają na dodawanie materiałów członków do “walla” grupy, inne natomiast, tylko na komentowanie postów wstawianych przez twórcę. Jak to działa? Na przykład w oficjalnej grupie Clarksona posty wrzuca on (no przynajmniej w teorii), a inni sobie radośnie komentują, podczas gdy w grupach w pełni otwartych wszyscy komentują i każdy może dodawać nowe posty. Można oczywiście także stworzyć swoją własną grupę. Ot cała filozofia.

Interfejs jest bardzo prosty, gotów jestem powiedzieć, że nawet zbyt. Na początku raz dostałem się do jednego z ekranów (z tzw. osiągnięciami), a potem przez chwilę nie mogłem tego powtórzyć, bo nie ma wprost żadnego przycisku do niego prowadzącego. Podobnie z resztą sprawa ma się z… wylogowaniem. Obecnie nie ma takiego przycisku, przynajmniej go nie znalazłem i w ogóle jest ono niemożliwe. Skubany portal cały czas ma mnie zalogowanego, nawet po wyczyszczeniu cookiesów. Jest to niemiłe uczucie, z jakąś dodatkową świadomością, że nie ma się do końca kontroli i ktoś może Cię śledzić. OK i tak ktoś to ciągle robi we współczesnym świecie, ale miło by było móc choć mentalnie się odseparować.

Sporo jest jeszcze rzeczy, których mi brakuje, opcji profilu niemal nie ma, opcji wyszukiwania też praktycznie nie. Obecnie jak nie znasz nazwy, to nic nie znajdziesz. Przydałoby się tagowanie grup i użytkowników po jakiś kategoriach. No, kilka rzeczy wymaga jeszcze udoskonalenia i tyle.

Ale, ale…. wiecie co? Cała treść powyżej w sumie nie ma znaczenia, bo liczy się tylko jedno. To działa. Serio. Wchodzi się na ten portal, czyta wypowiedzi innych użytkowników i czuje się trochę jak w domu. Domu wariatów. Motoryzacyjnych oczywiście. Człowiek sobie nagle przypomina, że na całym świecie są niezliczone ilości podobnych jemu. Prawda, że są fora, portale specjalistyczne i inne, ale portale społecznościowe mają do siebie to, że są bardziej przystępne. Łatwiej się zalogować, napisać, dodać treść.

Dlatego sprawa jest fajna i wszystkim polecam, kiedy tylko Drive Tribe stanie się ogólnodostępne, ale sukces na miarę Facebooka to to nie będzie, za to TripAdvisora na pewno. Przecież firmują to trzy magiczne nazwiska. Prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *